5 grup w 2 dni. W ramach Dni Kadry Managerskiej Grupy GPEC miałem okazję do podzielenia się próbką Design Thinking z jedną z największych firm energetycznych w Polsce.
Dni Kadry Managerskiej to format wsparcia rozwoju zespołu Grupy GPEC. Kierowniczki i kierownicy różnego szczebla spotykają się na krótkich, intensywnych warsztatach, poświęconych szeroko rozumianym kompetencjom managerskim.
Mnie całość kojarzyła się ze szwedzkim stołem – do wyboru było sumie osiem warsztatów. Mapy myśli, storytelling, Lego Serious Play, AI i Chat GPT i kilka innych opcji. Do tego: power speech i wspólna integracja.
Ja przygotowałem mini-warsztaty, wprowadzające do Design Thinking.
Format
Czasu było niewiele. Spotkanie z każdą z grup mogło trwać tylko dwie godziny. W sam raz, żeby przeprowadzić krótkie ćwiczenie z projektowaniem prezentu/portfela i pokazać w praktyce główne założenia Design Thinking. Za mało, żeby przejść przez podstawowy proces i wypracować gotowe rozwiązania, możliwe do wdrożenia “na już”.
Postawiłem na coś pomiędzy. W ramach Dni Kadry Managerskiej zaproponowałem coś, co z jednej strony pozwalało na poznanie kolejnych kroków Design Thinking. Z drugiej – osadzało grupę w realnym wyzwaniu organizacyjnym. Nie liczyłem na wypracowanie rozbudowanych rozwiązań – wystarczyło stworzenie ich zalążków i pokazanie klimatu DT.

Rezultaty
Efekt był pozytywnym zaskoczeniem:
☑️kilkaset wstępnych pomysłów
☑️27 wyselekcjonowanych kierunków działania
☑️9 pomysłów na pierwsze, wewnętrzne prototypy i testy
Dobra robota!
Mimo ograniczonego czasu, udało się zrobić coś, co dało grupie szansę na doświadczenie (próbki) Design Thinking. Wygląda na to, że było to całkiem przydatne spotkanie – warsztaty znalazły się w TOP 3 najwyżej ocenionych przez osoby uczestniczące propozycji w głosowaniu, zamykającym Dni Kadry Managerskiej.
Dziękuję za zaproszenie i polecam się do wspólnych działań w przyszłości!
A jeśli szukasz warsztatów Design Thinking albo chcesz poznać inne narzędzia twórczego rozwiązywania problemów – napisz do mnie. Chętnie pomogę.
W tekście wykorzystałem zdjęcia Atelier Kiedrowski.