EuroPeers – koniec etapu

Przez 4 ostatnie lata byłem częścią Sieci EuroPeers Polska. Żegnając się, mam poczucie dobrze wykonanej roboty.

Wszystko zaczęło się w 2021 roku, od szkolenia w Białobrzegach, które miałobyć jednym z wielu zleceń, a okazało się początkiem wielkiem przygody.

Później wszystko potoczyło się w ekspresowym tempie: dołączenie do Sieci na stałe, wspólne wypracowywanie ram współpracy, kolejne zjazdy, spotkania online i osoby, które sprawiły, że z mapy Polski zaczęły znikać białe plamy z miejscami, gdzie młodzież nie słyszała o europejskich możliwościach. W międzyczasie – Annual Network Meeting w Rydze i okazja do spotkania EuroPeersów z innych krajów oraz oddolne działania. Mnóstwo działań, inicjowanych przez młodzież.

Ostatnią akcją, w której brałem udział (choć wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem) była wizyta na Targach Pracy, organizowanych przez Biuro Karier UŁ. Biorąc pod uwagę, że kilka miesięcy wcześniej opuściłem uczelnię po 9 spędzonych tam latach, to niezły zbieg okoliczności…

EuroPeers - spotkanie
Sieć EuroPeers przez 4 lata dawała mi poczucie bycia w odpowiednim miejscu (fot. europeers.pl)
Tego (najbardziej) będzie mi brakować…

Sieć EuroPeers sprawiała, że czułem się częścią czegoś większego. To, co wspólnie robiliśmy, dawało mi poczucie sensu. Główna idea EuroPeers – dzielenie się z młodzieżą dostępnymi możliwościami – współgrała z tym, co jest dla mnie ważne. A to, że Sieć dawała dużą swobodę w wyborze ścieżek, które prowadziły do tego celu sprawiało, że czułem się wolny.

Lubiłem – nadal lubię – ludzi, którzy tworzą EuroPeers. Działali na mnie jak punkt ładowania energii, napędzając do działań i inspirując swoimi pomysłami i zaangażowaniem. Choć zjazdy trwały kilka dni, podczas których zdarzało się nam pracować po kilkanaście godzin dziennie (i kontynuować rozmowy do późnych godzin w nocy), zawsze miałem wrażenie, że czasu jest za mało. I za każdym razem cieszyłem się na kolejne spotkanie jak dziecko.

Nie mniejszą frajdę miałem podczas sesji, w których zderzaliśmy pomysły. W EuroPeers nawet najbardziej szalone koncepcje zmieniają się w plan działania. Futurystyczna gra, przenosząca młodzież do postapokaliptycznego świata zamiast prezentacji o europejskich programach? Proszę bardzo! Wyłamanie się ze sztywnej, targowej koncepcji i wystawienie pośród stoisk… leżyska? Zaliczone! Zamiana klasycznej ewaluacji w rozsiane po całym ośrodku stacje, zapraszające do refleksji w nietypowy sposób (z wróżeniem ze szklanej kuli na czele)? Odhaczone!

leżysko EuroPeers
Leżysko EuroPeers to jeden z nieSTANDardowych pomysłów na działania (fot. europeers.pl)

Żałuję, że nie zdążyliśmy przetestować jednej z rzeczy, na których najbardziej mi zależało. Eksperymentalnej formy zjazdu Sieci, podczas której EuroPeersi zrealizowaliby młodzieżową akcję od A do Z w ciągu kilkudziesięciu godzin.

Podziękowania

Partyzanckie działania w terenie zamiast klasycznych warsztatów to pomysł Asi Stompel, z którą tworzyliśmy trenerski duet przez ostatnie cztery lata. Znaliśmy się wcześniej, ale mam wrażenie, że to właśnie Sieć EuroPeers pozwoliła nam dograć się w sali szkoleniowej i wyciągnąć z tej współpracy to, co w nas najlepsze. W każdym razie – ja zyskałem kogoś, z kim idealnie uzupełniam się w trenerskiej pracy. Dziękuję.

Podziękowania należą się też Magdzie Szykor, która przez cały ten czas była centrum dowodzenia EuroPeers, nadając działaniom tempo, rozwiązując organizacyjne wyzwania i odnajdując odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, z którymi trafiali do nas EuroPeersi. No i jeszcze jedna – kluczowa – rzecz. Magda dzielnie znosiła niekończącą się listę pomysłów na usprawnienia i nowe kierunki, dbając o to, żebyśmy czuli, że nasze propozycje mogą przejść drogę od pomysłu do wdrożenia.

W ostatnim roku mojej współpracy z Siecią Magdzie towarzyszyła Maja Rachwał. Choć na żywo spotkaliśmy się tylko dwa razy, przez ten czas zdążyłem poczuć dobrą energię i jej zaangażowanie w rozwój Sieci. Dzięki!

Na koniec – głeboki ukłon przed najważniejszymi osobami – EuroPeersami. Bez ich kreatywności, zaangażowania i otwartości istnienie Sieci nie miałoby sensu. Bycie częścią tej grupy było dla mnie wielką przyjemnością.

Obserwuj po więcej!

Choć moja przygoda z Siecią EuroPeers dobiegła końca, nadal będę kibicował jej działaniom. Ciebie zachęcam do tego samego.

Najważniejsze informacje znajdziesz na stronie internetowej, choć – jeśli chcesz być na bieżąco z możliwościami – warto zajrzeć na Instagram. Sieć ma też konto na LinkedIn – koniecznie dodaj do obserwowanych!