AI coraz częściej wspiera naszą pracę. Ułatwia wyszukiwanie informacji, redaguje teksty, analizuje źródła. Pomaga też w twórczych zadaniach – jak generowanie grafik czy poszukiwanie różnych rozwiązań dla problemów, z którymi się mierzymy. W związku z tym pojawia się pytanie: czy sztuczna inteligencja jest kreatywna?
To kolejny temat, któremu przyjrzałem się w ramach mojej współpracy z platformą EPALE.
Do napisania tekstu zainspirował mnie kurs, wprowadzający do psychologii twórczości i twórczego rozwiązywania problemów. Od kilku lat prowadzę go dla dwóch Szkół Doktorskich Uniwersytetu Łódzkiego. Ponieważ nie lubię gotowców i kurczowego trzymania się jednego schematu, w każdej edycji pojawiają się nowe elementy.
Tym razem jedna z grup poprosiła o przyjrzenie się związkom kreatywności i sztucznej inteligencji. Coś, co w założeniu miało być krótkim modułem, uzupełniającym treści, poruszane w ramach zajęć, szybko przerodziło się w listę pytań:
- Kto radzi sobie w testach twórczego myślenia lepiej: ludzie czy AI?
- Czy – oprócz testów – istnieją badania, które dotyczą rozwiązywania realnych problemów?
- Co może być łatwiejsze dzięki włączeniu sztucznej inteligencji w twórcze zadania?
- Jakie scenariusze rozwoju sztucznej inteligencji mogą nas czekać (i co oznacza to dla ludzi i ich kreatywności)?
Poszukiwania zaprowadziły mnie do wielu nieoczywistych miejsc: od domu aukcyjnego Christie’s, przez koncepcję Marca Runco, która nawołuje do zmian w podstawach współczesnej psychologii twórczości, po manifest czołowych badaczy twórczości, kreślących 4 potencjalne wizje przyszłości i wpływu szztucznej inteligencji na to, jak będziemy korzystać z kreatywności.
Obserwacje zebrałem w najnowszym tekście na EPALE: Czy sztuczna inteligencja jest kreatywna?