Sieć Aktywnych Seniorów w akcji

Sieć Aktywnych Seniorów - relacja ze zjazdu

Jaki obraz przychodzi Ci do głowy, kiedy myślisz o seniorach? Spotkanie z Siecią Aktywnych Seniorów upewniło mnie, że to grupa, która zdecydowanie wymyka się stereotypom.

Sporą część godzin, które spędziłem w sali szkoleniowej, poświęciłem projektom, które nie miały nic wspólnego z biznesem. Lubię inicjatywy społeczne, dobrze odnajduję się w pracy z trzecim sektorem, a działania z grupami, w których nie funkcjonuję na co dzień, dają mi szansę na zmianę perspektywy.

Najczęściej spotykałem się z młodzieżą – w ramach współpracy z Fundacją Rozwoju Systemu Edukacji i blisko dekady, podczas której byłem częścią Biura Karier. Jest grupa, z którą pracuję rzadziej, ale która za każdym razem czymś mnie zaskakuje.

Seniorzy.

I tak się składa, że przez trzy majowe dni miałem okazję obserwować ich w akcji podczas zjazdu Sieci Aktywnych Seniorów (SAS).

Czym jest Sieć Aktywnych Seniorów?

Zaczynali w gronie 13 osób. Po 10 latach skupiają blisko 40 liderek i liderów z lokalnych Klubów Seniora i mają apetyt na więcej. Sieć Aktywnych Seniorów to pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce. Z potrzeby wymiany doświadczeń i robienia rzeczy wspólnie narodziła się grupa, która od 2016 roku zrealizowała kilkadziesiąt inicjatyw w powiecie grójeckim – z Senioradą na czele.

Skala działań robi wrażenie i… ciągle rośnie, przekonnując do aktywności kolejne osoby. Do facebookowej grupy należy w tym momencie 450 osób!

Nad całością czuwa stowarzyszenie W.A.R.K.A. – na jego stronie możesz dowiedzieć się więcej o działaniu SAS.

Misja: Kuklówka

Część grupy poznałem w maju, podczas zjazdu Sieci, domykającego projekt „Włączamy seniorów z grójeckiego”. Do szkoleniowej współpracy zaprosiły mnie Monika Mularska-Kucharek i Agnieszka Łeszczyńska.

Cel: wesprzeć Sieć Aktywnych Seniorów w zdobywaniu kompetencji, które ułatwią działania rzecznicze i pomóc z wypracowaniem pomysłów na nowe elementy współpracy z samorządami.

Przez 3 dni pracowaliśmy wspólnie w Kuklówce (przy okazji dowiedziałem się, że tworzył w niej Józef Chełmoński).

Program zajęć przygotowałem wspólnie z Moniką i Radkiem, na co dzień tworzącymi Art of Training.

Zjazd Sieci Aktywnych Seniorów - oczekiwania
Zanim wystartowaliśmy z programem, wspólnie z Moniką zebraliśmy oczekiwania grupy.
3 razy „I”: integracja, inspiracje, i improwizacja

Zaczęliśmy od krótkiej sesji integracyjnej i twórczej zabawy z analogiami, które wykorzystaliśmy do poszukiwania nietypowych elementów imprez dla seniorów. Przykład? Inspirowana bookcrossingiem tablica wymiany kulinarnych przepisów albo strefa Spróbuj pierwszy raz!, w której można sprawdzić się w nowych obszarach – zupełnie, jak spróbować nowych produktów podczas degustacji w markecie.

Skoro już o próbowaniu (i inspiracjach) – dzięki kuluarowym rozmowom dowiedziałem się o jednym z regionalnych przysmaków – barszczu jabłkowym. Ten i inne przepisy znajdziesz w Spiżarni Królowej Bony– publikacji, podsumowującej kulinarny konkurs „Jabłko na widelcu”.

Skąd improwizacja w wymienionym w nagłówku zestawie 3 I? Wieczorem, po ostatniej, intensywnej sesji i kolacji, grupa zebrała się wokół flipcharta, wymieniając się pomysłami na motyw przewodni nadchodzącego święta seniorów. Propozycje szybko zapełniły cały arkusz, o czym przekonałem się następnego dnia, kiedy zszedłem z pokoju przygotować materiały do kolejnego modułu.

Ścieżka seniora, czyli jak efektywnie współpracować z samorządem?

Drugi dzień poświęciliśmy tematowi efektywnej współpracy z lokalnym samorządem.

Razem z Radkiem zaprosiliśmy grupę do rozgrywki, która pozwoliła spojrzeć z innej perspektywy na decyzje, podejmowane przez władze. Szybko okazało się, że pogodzenie różnych oczekiwań nie jest tak łatwe, jak mogłoby wydawać się z boku.

Doświadczenie z gry wykorzystaliśmy do pracy nad wzmacnianiem oddolnych inicjatyw senioralnych. Identyfikowaliśmy potencjalnych partnerów, rozmawialiśmy o obawach i szukaliśmy pomysłów na to, co możemy z nimi zrobić. Na koniec uczestniczki (w zjeździe brały udział same panie!) – połączone w kilkuosobowe zespoły – tworzyły storyboardy, przedstawiające wymarzoną ścieżkę seniora w kontakcie z samorządem.

Sieć Aktywnych Seniorów - obserwacje z audytu
Ostatniego dnia grupy dzieliły się obserwacjami z wizyt w instytucjach.
Domknięcie: co dalej z audytem?

Trzeci dzień, choć najkrótszy, również był intensywny. Na pierwszy plan wyłonił się audyt, który – z mojej perspektywy – stanowił najciekawszą część projektu.

W wielkim skrócie: przed zjazdem grupy seniorów odwiedziały lokalne instytucje i spotykały się z decydentami, żeby budować dialog wokół ważnych dla siebie spraw. I choć hasło audyt na pierwszy rzut oka może kojarzyć się z kontrolą i oceną, w tym wypadku chodziło o coś innego.

Empatia? Rzecznictwo? Budowanie widoczności seniorów i zbieranie dobrych praktyk? – ciężko znaleźć jeden termin, który oddawałby ideę, przyświecającą spotkaniom. Na szczęście – nie muszę tego robić. Niebawem ukaże się raport, w którym stowarzyszenie W.A.R.K.A. przedstawi główne ustalenia i szerszy kontekst projektu.

A my? My mogliśmy posłuchać relacji z pierwszej ręki – wszystko dzięki sesji, przygotowanej przez Monikę.

Ostatnim akcentem zjazdu była sesja ewaluacyjna. Zamiast klasycznej rundki, przygotowaliśmy kilka stacji, które zapraszały do niestandardowego podsumowania. Chyba najprzyjemniejszym momentem było przyglądanie się seniorkom, ustawionym w kolejce, by na flipcharcie podzielić się dobrym słowem z resztą grupy.

Po spotkaniu w Kuklówce wiem jedno:

Ciekawość świata nie ma daty ważności. I całe szczęście.