gry (nie tylko) planszowerelacje

O grach w Łodzi. Klub Trenera Grupy SET

W końcu się udało! Od dłuższego czasu ostrzyłem zęby na szkolenie, które łączyłoby dwa intrygujące mnie światy: planszówki i pracę trenera. Warszawska edycja przeszła mi koło nosa, wyjazd do Gdańska nie wchodził w grę, ale kiedy tylko zorientowałem się, że wydarzenie zawędruje do Łodzi, nie mogło mnie tam zabraknąć. O czym mowa? Dzielę się wrażeniami z warsztatu G(uzik) warte są gry szkoleniowe bez omówienia, który odbył się wczoraj (30.01.2018) w ramach łódzkiego Klubu Trenera Grupy SET.

Jeśli zaglądasz na stronę lub spotkaliśmy się podczas któregoś z realizowanych przeze mnie szkoleń, wiesz jak bardzo lubię przemycać do zajęć gry, ich mechanizmy i komponenty. Tym razem miałem okazję znaleźć się po drugiej stronie i przyglądać się warsztatom z perspektywy uczestnika. Choć nie miałem sprecyzowanych oczekiwań – kierowały mną ciekawość i chęć zabawy – obiecywałem sobie sporo po wtorkowym spotkaniu. Organizatorzy zaprosili do jego przeprowadzenia Marka Janigacza, który odpowiada m.in. za stworzenie Zabójców Zmiany (więcej o grze TUTAJ). Praktyk, pasjonat gier, autor narzędzi szkoleniowych – zapowiadało się interesująco, jednak często dobra reklama nie jest równoznaczna z produktem wysokiej jakości. Nie mogę tego napisać o Marku – w krótkim czasie potrafił poruszyć wiele interesujących wątków i stworzył uczestnikom okazję do zanurzenia się w doświadczeniu.

Już sam pomysł na rozpoczęcie zajęć przypadł mi do gustu. Wykorzystanie mechanizmów grywalizacji do przedstawienia się i tworzenia kontraktu (w pierwszym wypadku – ćwiczenie polegające na rzucie dwiema kośćmi, w którym liczba oczek warunkuje ilość słów, którymi dysponujesz, aby jak najpełniej oddać to, kim jesteś; w drugim – wariacja na temat znanej zabawy trzy kubki) sprawiło, że na starcie dostałem zastrzyk energii i byłem ciekawy dalszych kroków.

Merytoryczne wprowadzenie również bez zarzutu – zwięźle, spójnie i na temat, bez niepotrzebnych dygresji i budowania wokół siebie aury wszechwiedzącego autorytetu. Równocześnie – z pozostawieniem pewnego niedosytu i motywacją do dalszych poszukiwań, które pozwolą mi poszerzyć wiedzę.

IMG_20180130_182845

Kluczowym punktem warsztatu była rozgrywka w trzy tytuły autorstwa Marka. Podzieleni na kilkuosobowe zespoły ćwiczyliśmy komunikację, współpracę i walkę z presją czasu. Moja grupa zmierzyła się z zadaniem usprawnienia łańcucha dostaw (gra PRO Dukt), druga drużyna zanurzyła się w świat, któremu grozi zagłada, starając się złamać tajny szyfr (NORAD), a stawkę uzupełniali konstruktorzy marsjańskiego łazika, borykający się z wymagającym klientem (Patchfinder).

IMG_20180130_195011

Choć nie miałem możliwości przetestować każdej z gier, zaproponowanych przez prowadzącego, dzięki równoczesnemu omawianiu wszystkich tytułów mogłem przynajmniej zrozumieć główne zasady i zadania, jakie przed nami postawiono. Samo podsumowanie, bazujące na modelu DATA (Description – Analysys – Transfer – Application) było zrozumiałe i – mimo ograniczonego czasu – dość satysfakcjonujące. Może nie czułem się szczególnie zaskoczony lub zainspirowany końcową częścią warsztatu, jednak muszę przyznać, że i ona została przeprowadzona w przemyślany i przejrzysty sposób.

Podsumowując, decyzja o tym, żeby poświęcić popołudnie na udział w trzecim spotkaniu łódzkiego Klubu Trenera Grupy SET, była trafna. Uporządkowałem informacje, poznałem nowe tytuły i ciekawe podejście do trenerskiego intro. Kolejni trenerzy, którzy zawitają do Łodzi na SET-owski cykl warsztatów, zmierzą się z wysoko zawieszoną poprzeczką.

One thought on “O grach w Łodzi. Klub Trenera Grupy SET

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 4 = 6